Jak nie dać się oszukać na „super inwestycje”? Najczęstsze pułapki finansowe przez telefon i internet

Coraz więcej osób pada ofiarą oszustw związanych z „cudownymi” lokatami i inwestycjami oferowanymi przez telefon lub podczas różnych pokazów. Schemat działania oszustów jest zwykle bardzo podobny – obiecują szybki i wysoki zysk bez ryzyka, wywierają presję czasu i próbują zdobyć nasze dane lub dostęp do konta bankowego.

Największym sygnałem ostrzegawczym powinny być nierealne obietnice zysków. Jeśli ktoś zapewnia, że nasze pieniądze wzrosną o kilkadziesiąt procent w krótkim czasie i bez ryzyka, prawdopodobnie mamy do czynienia z próbą oszustwa. Eksperci podkreślają, że im wyższy potencjalny zysk, tym większe ryzyko inwestycji. Nie istnieją „pewne” i jednocześnie bardzo dochodowe inwestycje.

Oszuści często podszywają się pod pracowników banków lub firm inwestycyjnych. Potrafią mówić bardzo profesjonalnie, a czasem posiadają nawet część naszych danych. Ich celem jest wzbudzenie zaufania albo strachu – np. informują o rzekomym zagrożeniu środków na koncie i nakłaniają do wykonania przelewu na „konto techniczne”.

Warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach bezpieczeństwa:

  • nigdy nie podawaj przez telefon danych do logowania do bankowości,
  • nie instaluj programów do zdalnego dostępu na prośbę nieznajomej osoby,
  • nie klikaj w podejrzane linki przesyłane SMS-em lub mailem,
  • zawsze samodzielnie kontaktuj się z bankiem poprzez oficjalną infolinię.

Coraz częściej cyberprzestępcy wykorzystują także reklamy w internecie z wizerunkami znanych osób lub dużych firm. Takie reklamy mają uwiarygodnić fałszywe inwestycje i zachęcić do wpłaty pieniędzy albo podania danych osobowych.

Najważniejsze jest zachowanie zdrowego rozsądku i ostrożności. Jeśli jakaś oferta wydaje się zbyt dobra, by była prawdziwa, najczęściej właśnie taka jest.